Rosyjski koncern Gazprom Neft udzielił węgierskiemu MOL-owi wyłączności na negocjacje dotyczące sprzedaży większościowego pakietu akcji serbskiej spółki paliwowej NIS. Strona węgierska ma czas do 16 czerwca na sfinalizowanie transakcji, która opiewa na około 2 miliardy dolarów. Decyzja zapadła po tym, jak amerykański Departament Skarbu zatwierdził przedłużenie negocjacji na prośbę Budapesztu.
Pierwotna zgoda amerykańskich władz federalnych na zakończenie rokowań wygasała 6 czerwca. W praktyce okazało się jednak, że do tego dnia nie ma technicznych możliwości ustalenia wszystkich szczegółów i formalnego przeniesienia własności akcji. Dlatego koncern MOL zwrócił się do Biura Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) o prolongatę. Początkowo wnioskowano o miesiąc, ale ostatecznie zatwierdzono dziesięć dni dodatkowego czasu.
Grupa Gazprom Neft prowadzi ekskluzywne negocjacje z węgierskim MOL-em w sprawie potencjalnej sprzedaży udziałów w NIS, który jest operatorem jedynej rafinerii ropy naftowej w Serbii – napisał w oficjalnym komunikacie dyrektor generalny Gazprom Neft Alexander Dyukov. W tym tygodniu MOL wystosował także pismo do rządu USA z prośbą o miesięczną prolongatę nałożenia ewentualnych sankcji, co ma zabezpieczyć transakcję przed ryzykiem prawnym.
Struktura własnościowa i skala działalności NIS
Obecny akcjonariat serbskiego koncernu Naftna Industrija Srbije (NIS) jest następujący: Gazprom Neft posiada 44,49 proc. udziałów, Gazprom – 11,3 proc., rząd Serbii – 29,9 proc., a reszta należy do drobnych akcjonariuszy. Łącznie Rosjanie kontrolują 56,16 proc. akcji, które są przedmiotem negocjacji. Roczny przerób ropy naftowej w rafinerii w Panczewie wynosi 4,8 mln ton. Znaczna część paliw sprzedawanych na serbskich stacjach benzynowych pochodzi jednak z importu.
Według nieoficjalnych informacji, MOL jest skłonny zapłacić za pakiet kontrolny około 2 miliardów dolarów. To cena, która odzwierciedla strategiczne znaczenie NIS dla regionu Bałkanów Zachodnich. Przejęcie spółki przez Węgrów umocniłoby pozycję Budapesztu w lokalnym handlu paliwami i dałoby mu dostęp do jedynej w Serbii rafinerii.
Logistyka dostaw i zmiana tras ropy
Dotychczas dostawy surowca do NIS pochodziły głównie z Rosji i realizowane były z wykorzystaniem odnogi południowej rurociągu Przyjaźń. W ostatnim okresie nastąpiła jednak znacząca zmiana – obecnie transport odbywa się głównie przez chorwacki terminal na wyspie Krk oraz sieć przesyłową JANAF. To efekt sankcji i presji politycznej, która zmusiła Serbię do dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia.
Zmiana szlaków logistycznych ma kluczowe znaczenie dla przyszłości NIS. Nowy właściciel będzie musiał zapewnić stabilne dostawy ropy, a jednocześnie zmierzyć się z presją ze strony Unii Europejskiej i USA, które dążą do ograniczenia wpływów rosyjskich w sektorze energetycznym Bałkanów. Przejęcie przez MOL – spółkę notowaną na giełdzie w Budapeszcie i związane z zachodnim systemem finansowym – może być postrzegane jako krok w stronę integracji regionu z rynkiem europejskim.
Znaczenie transakcji dla regionu i terminy
Finalizacja umowy do 16 czerwca jest niezwykle napięta. Strony muszą nie tylko uzgodnić cenę i warunki, ale także uzyskać niezbędne zgody regulacyjne oraz zapewnić zgodność z amerykańskimi sankcjami. MOL stara się o miesięczne odroczenie wejścia w życie potencjalnych restrykcji, co daje mu pole manewru. Jeśli negocjacje nie przyniosą rezultatu w wyznaczonym terminie, Rosjanie mogą rozpocząć rozmowy z innymi potencjalnymi nabywcami.
Dla Polski i całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej transakcja ma znaczenie strategiczne. Węgierski koncern zyskuje kontrolę nad kluczowym aktywem paliwowym w Serbii, co może wpłynąć na układ sił na rynku paliw w byłej Jugosławii. Obserwatorzy zwracają uwagę, że przejęcie NIS przez MOL to również test skuteczności zachodnich sankcji wobec rosyjskiego sektora naftowego – jeśli transakcja dojdzie do skutku, pokaże, że nawet objęte restrykcjami aktywa można sprzedać za pośrednictwem przyjaznych podmiotów.
Źródło: WNP.PL, Fot. Baloncici/Shutterstock






